pada śnieg


 pada śnieg
wszystkie odcienie bieli
na twojej  głowie






odległości 3 lutego 2014



  Odległości



mroźna noc
jeśli chcesz kosmata ćmo - możesz
ze mną pozostać


przed chłodem w twoje objęcia
płomieniu świecy 

mrużąc oczy
dotykam palcem lustro
zimowy sen

podmuch wiatru 
gasi światło
trzask  drzwi

jak wiosną wonny kwiat
rano znów wzejdzie słońce

przewoźnik
znika we mgle 
drugi brzeg



 
Sebastian Dąbrowski
/ Janina Kołodziejczyk






gwieździsta noc



Mój debiut 
w The Mainichi Shimbun

starry night
step by step
creaking frost


gwieździsta noc 
 krok w krok za mną
 skrzypienie mrozu






pochmurny wieczór

pochmurny wieczór...
podlewam moją gwiazdę 
na parapecie

patrząc na zegar


 spacer nocą
      nie spóźnia się zegarek
    mojego ojca



      patrząc na zegar
       od okna do okna
      moje serce

     ( Jani K. )

odwołany lot


a canceled  flight 
  mountains and winter
  between us


odwołany lot
góry i zima 

  między nami  


 

list



List


coraz zimniej...
studząc gorące myśli
mieszam łyżeczką kawę

śniadanie z wróblami
zamiast ciebie


stojąc przed lustrem
patrzę na jej zdjęcie
w milczeniu

za oknem wiosna
wpuszczam do mej pustelni
promyk słońca


 na zawsze zamknięte
dźwięki wczorajszej melodii

cisza...
w odpowiedzi na długi list 
- białe motyle 




Sebastian Dąbrowski / Janina Kołodziejczyk




 

po chłodnej nocy


po chłodnej nocy
śniadanie z wróblami
zamiast ciebie

ciemna noc


ciemna noc
rozprasza ją wybuch
zapałki

podróż w nieznane



podróż w nieznane
nie zabrałaś niczego
nawet chodzika

uczennica




Uczennica



odwilż
promienie słońca zamieniają
lód w wodę
 
moje buty piją
wczorajszy śnieg


powrót do domu
kubek ciepłej herbaty
rozgrzewa mi dłonie

na stole -
z otwartej paczki zapach
nowej książki


jej imię z okładki
wymyka się poznaniu

w wiklinowym fotelu
między fikcją a deszczem
bezsenna noc

    

Sebastian Dąbrowski / Janina Kołodziejczyk



wiosna



wiosna
ogrodnik strzyże
zielone słonie


białe kruki



białe kruki 
lecą na ziemię 
kołysze się dom

pierwszy przymrozek



pierwszy przymrozek
na tym samy liściu
zima z jesienią

prawdziwa bajka



Prawdziwa Bajka



wciąż sama...
 z oddali dźwięki
 pierwszego balu

przed randką w ciemno
wpinam w suknię stary talizman

kotylionowy walc
 ich wzrok spotyka się
 po raz pierwszy 

północ 
 słyszę tylko bicie 
dwóch serc

jej karnet zapełniony 
tym samym  imieniem

pianie koguta
coraz mocniej ściskasz
moją dłoń



Magdalena Banaszkiewicz /  Janina Kołodziejczyk



nadchodzi zima



nadchodzi zima 
ostatnie róże dla niej 
ścina mróz

Z Pamiętnika


Z Pamiętnika


za oknem jesień...
w moim pamiętniku
pożółkłe strony

z daleka - mruga do mnie
stara latarnia

czekając na ciebie...
wiatr przerzuca liście
z miejsca na miejsce

ciemna noc...
drogę do domu
oświetla błyskawica

zamiast snu...
skrzypienie starych drzew

rankiem cichnie deszcz
nie wirują już z wiatrem
martwe liście

Jani K. 


jesienny ranek



jesienny ranek...
zamykam oczy by zobaczyć
wschód słońca

list od ciebie



list od ciebie -
jesienny liść pod moje drzwi
wsunął wiatr

.

nad grobem



nad grobem
moknąc w deszczu drży
- jesienny liść

 .

w krużganku



w krużganku
przy cmentarnej ścianie
- cisza
nigdzie żywego ducha
nie spada tu nawet liść

droga pod wiatr



droga pod wiatr...
szeleszcząc mijają nas
liście

cichnący wiatr



cichnący wiatr
wszystkie ławki w parku
zajęte przez liście

szukam klucza




szukam klucza
na niebie - dzikie gęsi
przez otwarte drzwi



zapada zmrok



zapada zmrok...
szukam drogi do domu
w sobie

z szelestu liści



z szelestu liści
i pląsu cieni na ścianie...
wiatr

pierwszy chłód



pierwszy chłód...
wtula się w ciepło
kolorów jej swetra

jarzębina



jarzębina
w czerwonych koralach
moja córka

za oknem deszcz



za oknem deszcz
dziecko liczy kropki
biedronki

dzwonki na stoku



dzwonki na stoku...
kształtów białej plamie
nadaje pies